Zespół Szkół im.Tadeusza Kościuszki w Zalasiu
 
Strona główna
   

O szkole

Historia szkoły

Szkoła w Zalasiu w latach 1500 - 1970


(informacje dzięki uprzejmości pana Wacława Kucharskiego)


Szkoła parafialna


Kiedy dokładnie powstała szkoła w Zalasiu, a raczej szkółka parafialna trudno ustalić, ale można przypuszczać, że po wybudowaniu drugiego kościoła przez hrabiego Andrzeja Tęczyńskiego. Około roku 1520 wybudowano nową drewnianą plebanię o trzech izbach i tam pierwotnie powstała szkółka (przy wizytacji kanoniczej w 1529 r. jest wzmianka, że w Zalasiu istnieje szkółka parafialna przy kościele o jednym nauczycielu - "Bakałarzu" przez wiejskich ludzi zwanym "Bekalonem"). Potem dzieci uczyły się w jego domu, nauk pobierało 6-11 chłopców. 


Następna wzmianka o szkółce parafialnej figuruje w metrykach kościelnych w roku 1606 oraz w 1660. Szkółka parafialna utrzymywana była przez proboszczów parafii Zalas (wówczas dekanat Nowa Góra).
W roku 1716 jest wymieniony po łacinie nauczyciel Joannes Scholinga, co nauczyciel Mateusz Jastrzębski w roku 1823 tłumaczy jako Jan Szkolny.  Jan Szkolny w 1721 r. założył pierwszą kronikę szkolną Zalasia, pisaną po łacinie. Kronika ta zachowała się na pewno do lat 70-tych XX wieku. Za czasów Jana Szkolnego do szkoły w Zalasiu chodziło ok. 10-20 dzieci (chłopców). Na prośbę księdza, właścicielka Zalasu księżna Helena z Lubomirskich Sieniawska podarowała 4 morgi ziemi dla szkoły; 2 obok nowego cmentarza, jedną morgę w wąwozie i jedną na Skotnicy.
Parafianie szkołę pobudowali podobną do wiejskiej chaty, krytą strzechą, w której znajdowały się dwie izby, w jednej mieszkał nauczyciel Szkolny, w drugiej "dziatwa się uczyła".
Następnym nauczycielem, który nauczał w szkole parafialnej przez około 20 lat był miejscowy organista Aleksander Kosobucki.

Szkoła ludowa w latach 1818 - 1860
W roku 1818 ówczesny rząd Rzeczypospolitej Krakowskiej wprowadził ustawę, aby na naszym terenie przy każdym kościele parafialnym powstała szkoła publiczna - ludowa. Tym samym w Zalasiu powstała szkoła publiczna. Rada Szkolna Okręgowa na nauczyciela szkoły ludowej w Zalasiu wyznaczyła Wincentego Krzesa, ą że w Zalasiu nie było odpowiedniego budynku szkolnego, stary był za mały i już bardzo zniszczony, rada szkolna miejscowa pod przewodnictwem księdza proboszcza zalaskiego Tomasza Heczko wynajęła sale do nauczania w domu Suślika (nr 145). W tym czasie każda wieś była gminą, na czele gminy stał wójt, który zbierał podatki z całej wsi i on wypłacał czynsz za wynajęcie sali lekcyjnej.
Pierwszy nauczyciel Wincenty Krzes: z roczną płacą 350 złotych polskich, nauczał w roku szkolnym 1818/1819. W. Krzes dzieci nauczał dobrze, "był zawsze trzeźwy", pilny. Dzieci uczęszczało na lekcje około 50 (chłopców i dziewcząt) w wieku 10 do 12 lat. Do zakresu szkoły w Zalasiu wyznaczono wieś Frywałd liczącą 36 domów i 200 dusz oraz wieś Baczyn z 12 domami i 60-cioma duszami. Z Frywałdu chodziło kilkoro uczniów, z Baczyna dzieci nie uczęszczały na lekcje z powodu "dalekiej drogi". Lekcje religii prowadzili księża miejscowi. Pan Krzes po roku zrezygnował z posady nauczyciela w Zalasiu z powodu słabego wzroku.
W tym czasie właścicielem wsi Zalas był Hrabia Artur Potocki, który na prośbę księdza wybudował nową, drewnianą szkołą w miejscu starej, obok cmentarza. Budową szkoły zajmował się w zastępstwie Hr. Artura Potockiego, Jan Dowgiałło podstarościn mianowany dozorca leśniczy na Kopcach, zamieszkały przy wiosce Frywałd.
Pan Dowgiałło wydał z lasu potrzebną ilość drewna, budową szkoły kierował, robotników opłacał i w ciągu niespełna dwóch lat budynek szkolny był gotowy.
Szkoła posiadała dwie sale: większą, w której odbywały się zajęcia, oraz mniejszą - mieszkanie nauczyciela. Szkoła kryta była strzechą.
Drugi nauczyciel Mateusz Jastrzębski: inwalida wojska polskiego, mający niespełna 50 lat z płacą roczną 400 zł polskich. W roku szkolnym 1819/1820 wynajmowano salę lekcyjną w domu Prochowskiego nr 91, potem on pierwszy począł dzieci nauczać w nowym budynku szkolnym (nr 86), w roku szkolnym 1820/1821. M. Jastrzębski początkowo "trzymał szkołe w karności, nienawidził pijaństwa, ale namiętnie zażywał tabaczkę. Był bezżennym. W szkole było zawsze ciepło. W nauczaniu dzieci był bardzo pilny i właściwie dbał o chwałę Bożą. Prawie w każde święto prowadził sam dzieci szkolne do kościoła, sam swoją osobą często do Mszy św. usługiwał za ks. plebana Tomasza Heczko. Wyuczył kilku chłopców po łacinie ministrantury i codziennie z rana posyłał 12-stu chłopców, aby dwóch księdzu usługiwało a reszta obeznawała się z kościelną posługą".
Latem 1823 roku został pobity śmiertelnie Andrzej Badacz. Wdowa po zmarłym zwróciła się donauczyciela, aby ten napisał skargę do sądu na rzekomych sprawców, oraz skargę na skiędza proboszcza do biskupa. Mateusz Jastrzębski napisał obydwie skargi nie zdając sobie sprawy czym to się zakończy. Gdy ksiądz Heczko dowiedział się kto napisał skargę Badaczowej, powstał konflikt pomiędzy nauczycielem a proboszczem. Po kilku listach wysłanych na "siebie" do władz, ksiądz wniósł skargę do sądu. Mateusz Jastrzębski został usunięty z posady nauczyciela w Zalasiu 5 lutego 1824 roku.
Zachowały się akta sprawy w Archiwum Kurii Metropolitalnej w Krakowie. Oto ich fragment:
"Trybunał I Instancyi W. M. Krakowa i Jego Okręgu pod liczbą 4120 z 5 lutego roku 1824 pod osądzenie Wójta gminy Balice zakwalifikowane w których rozpatrywanej jak równie w Relagi Assesora Trybunału, że Mateusz Jastrzębski był nauczyciel we wsi Zalas pisząc prośbę katarzynie Badaczowej włościance wsi Zalas kształcił się tak dalece, aby z Jego ubarwienia prawda pociągnąć za sobą mogła i zabójstwo czyli ciężkie pobicie ze skutkiem śmierci Jędrzeja Badacza od Antoniego Giery i Antoniego Michalaszka w obwinieniu przyznane tylko które z prawych dowodów wyrokiem Trybunału uchylone i niewinność uznaną została. Twierdząc, że zeznany Mateusz Jastrzębski w tej samej skardze umieścił wyrazy jakoby ks. Tomasz Heczko pleban Zalaski czynić miał Badaczowej trudności w pochowaniu jej męża...
Dozór Główny Szkół Publiczny W. M. Krakowa i Jego Okręgu od dalszego sprawowania obowiązków nauczyciela przez Mateusza Jastrzębskiego uchyla z dniem 5 lutego 1824 r."
Po odwołaniu Mateusza Jastrzębskiego zalaska szkoła nie posiadała etatowego nauczyciela przez 4 lata, dzieci nauczał organista i ksiądz proboszcz Tomasz Heczko.
Pan Jastrzębski, znający dobrze łacinę przetłumaczył kronikę Jana Szkolnego na język polski i założył nową "Kronikę Szkolną" w roku 1822/1823. Kronika szkolna uległa zniszczeniu prawdopodobnie podczas drugiej wojny światowej.

Trzeci nauczyciel Pan Makulski przybył do Zalasu w roku 1828 z płacą 400 złotych polskich ze wsi Grodziec (Grojec), gdzie był oficjalistą w dobrach Hrabstwa Tęczyńskiego. Był osobą samotną, mający około 60 lat. Szkołę w Zalasiu prowadził dobrze, ale na własne żądanie przeniósł się z Zalasu, opuszczając go 4 grudnia 1830 r.

Czwarty nauczyciel Ignacy Franciszek Wągrocki - przybył do Zalasu "za nominacją rządową z pensją roczną 300 złotych polskich w dniu 4 grudnia 1830 r. Po roku rząd mu podwyższył pensję na 400 złotych polskich". I. F. Wągrocki urodzony był 29 stycznia 1798 r. w wiosce Górsko, parafia Sulisławice, był wdowcem. Szkołę prowadził bardzo dobrze, pilnie i troskliwie, lubił trzeźwość, pijaków unikał. "Z codziennej pracy i niewygody zachorował na kaszel i zmarł 25 marca 1839 r. i pośród zmarłych dzieci szkolnych pochowany został na rogu wschodnio-północnym od strony nowego cmentarza".

Piąty nauczyciel Pan Jacenty Ludwikowski - przybył zza Wisły z żoną, dwoma synami i dwiema córkami, blisko 50 lat mający, człowiek "niepośredniej nauki i zdolności". Oprócz obowiązków nauczyciela był w Zalasiu pisarzem - notariuszem.
Jacenty Ludwikowski posadę nauczycielską w Zalasiu objął 1 października 1840 r. z płacą 500 złotych polskich rocznie, 65 złp na opał szkoły i 20 złp na potrzeby kancelaryjne. Pieniądze na opłacenie wynagrodzeń nauczycieli wypłacała "Kasa Akademicka w Krakowie". O roku 1844/1845 są raporty o stanie szkoły w Zalasiu, drukowane, które sporządzono na "czas rocznego popisu" - egzaminu kończącego rok szkolny. Raporty są urzędowo stwierdzone pieczęciami. Jeden egzemplarz wysyłano do Krakowa, drugi zostawał w szkole.
Raporty
Rok szkolny    chłopców    dziewcząt    razem
1844/45            25             17      42
1845/46            29             24      53
1846/47            21             24      45
1847/48            18             17      35
1848/49          brak danych
1849/50            18             22      40    

W roku szkolnym 1852/1853 - 50 uczniów, a w 1853/54 - 45 uczniów
Z lat siedmiu - 310 dzieci.